Dokładnie 16 lat temu, w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku, Polskę obiegła wstrząsająca wiadomość. Tuż po godzinie 8:40 dotarły pierwsze informacje o katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku. Na pokładzie, w drodze na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, znajdowało się 96 osób – w tym Prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką. Była to największa tragedia w historii polskich Sił Powietrznych, z której nikt nie ocalał. Wspominamy ofiarę tamtej tragedii, podpułkownika pilota Roberta Grzywnę, którego pomnik stanął na chocianowskim cmentarzu.

Wśród tragicznie zmarłych pasażerów i członków załogi był Robert Grzywna – polski lotnik, major pilot Wojska Polskiego, z którym Chocianów był związany przez 15 lat jego życia. W swoim ostatnim, feralnym locie pełnił funkcję drugiego pilota. Nie był to jego pierwszy lot z udziałem Prezydenta RP. 12 sierpnia 2008 roku pełnił rolę nawigatora podczas głośnego lotu z Lechem Kaczyńskim do Gruzji, podczas którego załoga – ze względów procedur bezpieczeństwa – odmówiła lądowania w ogarniętym konfliktem Tbilisi i skierowała maszynę do Gandży w Azerbejdżanie. Co więcej, na początku 2010 roku lotnik brał czynny udział w akcji pomocy humanitarnej dla ofiar niszczycielskiego trzęsienia ziemi na Haiti. Za swoje zaangażowanie został 4 lutego 2010 roku oficjalnie wyróżniony przez ówczesnego dowódcę Sił Powietrznych RP, generała Andrzeja Błasika.

Pośmiertnie, na mocy decyzji Ministra Obrony Narodowej Bogdana Klicha z 13 kwietnia 2010 roku, został awansowany do stopnia podpułkownika. Uznając jego zasługi, odznaczono go również Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a także przyznano tytuł Honorowego Obywatela Dolnego Śląska (Civi Honorario). Pozostawił pogrążone w żałobie żonę Agnieszkę oraz córkę Martynę. Dla uczczenia pamięci i oddania hołdu ofiarom, w tym roku w imieniu wszystkich mieszkańców Gminy Chocianów urzędnicy złożyli na grobie kapitana uroczyście kwiaty, by upamiętnić jego służbę i poświęcenie dla Ojczyzny.