W przeciągu najbliższych dwóch lat mieszkańcy Gminy Chocianów mieszkający na terenach aglomeracji będą mogli podłączać się do nowej sieci kanalizacyjnej, która jest obecnie w fazie budowy. Dzięki temu ich ścieki będą przejmowane przez Zakład Usług Komunalnych i Transportu Publicznego. To korzyści nie tylko dla środowiska czy samej gminy, która nie będzie musiała rokrocznie płacić wielomilionowych kar. Jak się okazuje to także dobra wiadomość dla samego ZUKiTP... i jej pracowników. Dlaczego? O tym porozmawialiśmy z Prezesem spółki, panem Robertem Adamczykiem.

Rozwój zapewniają inwestycje, a te możliwe są m.in. dzięki pozyskiwaniu dotacji. Wszystko działa jak w zegarku, pod warunkiem, że wszystkie trybiki operują ze szwajcarską precyzją. Urzędnicy piszą skuteczne wnioski, dzięki czemu pozyskują wielomilionowe dofinansowania i mogą realizować zadania, na których zależy wszystkim mieszkańcom. Kanalizowanie Gminy Chocianów to jedno z największych zadań ostatnich dekad realizowanych w naszym regionie. O tym, a także o kondycji spółki, udało nam się porozmawiać z Robertem Adamczykiem, prezesem ZUKiTP-u, który po skanalizowaniu aglomeracji Chocianów zajmie się odbiorem ścieków od mieszkańców.

RED: Dzień dobry Panie Prezesie, Gmina Chocianów kanalizuje obecnie aglomerację, czyli obszar obejmujący fragment Chocianowa, ale także Chocianowiec, Trzebnice, Ogrodzisko i Żabice oraz w kolejnym etapie Pogorzeliska i Parchów. Czy ta inwestycja będzie miała wpływ na funkcjonowanie Zakładu Usług Komunalnych i Transportu Publicznego, na chocianowską oczyszczalnię ścieków?

Robert Adamczyk: Przede wszystkim realizowana inwestycja ułatwi mieszkańcom życie, ale także pozwoli naszej spółce zwiększyć przychody, aby zapewnić płynność finansową i opłacić wszystkie koszty, jakie spółka obecnie ponosi w związku z prowadzoną działalnością. Ścieki przyjmie nasza oczyszczalnia, która obecnie nie jest wykorzystywana w całej swojej mocy przerobowej. Oznacza to, że mamy duży potencjał, którego koszty utrzymania ponosimy aktualnie wyższe niż faktycznie wykorzystujemy, ale dzięki temu mamy możliwość obsłużenia naszych mieszkańców, którzy już niebawem przyłączą się do nowej kanalizacji, na co wszyscy liczymy. Co prawda pierwsze finansowe efekty spółka odczuje dopiero w okolicy 2027 roku, dlatego musimy jako cały zespół uzbroić się w cierpliwość, ale myślę, że tworzymy zespół zgranych fachowców, którzy wierzą w misję, którą wykonujemy.
RED: No właśnie, a propos uzbrajania się w cierpliwość… tajemnicą poliszynela jest, iż spółka obecnie nie wychodzi finansowo na plus. Jej właścicielem jest gmina i wszyscy by chcieli, aby przynosiła zyski. Kiedy to nastąpi?

ROBERT ADAMCZYK: Co do zasady spółka jako taka nie została stworzona po to, aby przynosić zyski, a po to, aby realizować najważniejsze samorządowe cele społeczne - doprowadzanie wody i odprowadzanie ścieków, a w niedalekiej przyszłości także zapewnienie mieszkańcom komunikacji. Co się tyczy transportu, to mogę jedynie zdradzić, że dziś podpisaliśmy umowę na zakup nowych pojazdów, które już niebawem wyjadą na gminne drogi, aby wozić pasażerów. Natomiast ze względów na dotychczasową działalność spółki, czyli tę część wodno-kanalizacyjną, obsługujemy mieszkańców i jesteśmy przygotowani, aby obsługiwać ich zdecydowanie więcej. Przez poprzednie lata nie podnosiliśmy stawek za doprowadzenie wody i odprowadzanie ścieków, oprócz tego z roku na rok rosną koszty energii, rosną koszty pracowników, także w związku z większymi wypłatami, trzynastkami i te decyzje spowodowały, że w ostatnich latach nie mogliśmy myśleć o zysku. Teraz, kiedy w najbliższej perspektywie mamy w planach przyłączać do sieci kanalizacyjnej kolejnych klientów, jesteśmy przekonani, że uda się ten finansowy bilans wyprowadzić na tzw. zero, czyli nie generować jakichś nadmiernych zysków, ale też nie przynosić straty. W naszej ofercie znajdują się także wynajmy koparko-ładowarki, samochodów dostawczych, WUKO, mycie i dezynfekcja pojemników na śmieci oraz opróżnianie szamb i przydomowych oczyszczalni. Dlatego już teraz zachęcam mieszkańców, aby kontaktowali się z naszym działem sprzedaży. Jestem przekonany, że współpraca z nami przyniesie mieszkańcom także korzyści finansowe, ponieważ odbiór ścieków kanalizacją będzie tańszy niż opróżnianie szamb.
RED: Gminne echo niesie, że rośnie niezadowolenie wśród pracowników w związku z poziomem wynagrodzeń. Czy to prawda?

ROBERT ADAMCZYK: Nie wiem na ile mogę ujawniać szczegóły moich rozmów z załogą, bo chciałbym, aby sprawy wewnętrzne były załatwiane bez zbędnego medialnego szumu, czyli wewnątrz, a nie na zewnątrz, dlatego nie chcę odnosić się do pogłosek o wspomnianym niezadowoleniu. Mogę natomiast przyznać, że zależy mi na tym, aby pracownicy otrzymywali jak najwyższe wynagrodzenia i jako prezes spółki w ścisłym porozumieniu z Panem Burmistrzem sumiennie realizuję politykę podwyżek pomimo, iż nie podnosiliśmy stawek za wodę i odprowadzanie ścieków u klientów końcowych. Strukturę zatrudnienia w naszej spółce można uznać za stałą, od wielu lat jest to około 40 osób, więc samo kształtowanie się kwot przeznaczanych na wynagrodzenia pokazuje, że z roku na rok przeznaczamy na wynagrodzenia coraz więcej pieniędzy.
RED: 40 pracowników? To całkiem sporo. Jak wchodzi się do biura to odnosi się wrażenie, że pracuje ¼ tej liczby.

ROBERT ADAMCZYK: To dobry moment, aby uzmysłowić sobie, że blisko 30 osób z załogi to pracownicy tacy, jak operatorzy urządzeń oczyszczalni ścieków, maszyniści pomp wodociągowych, monterzy konserwatorzy czy odczytywacze. Wodociągi nie pracują od 8-ej do 16-ej, a potem idą sobie do domu. Są stanowiska, na których zatrudniamy w pracy zmianowej, działamy 24 godziny na dobę, nie ma tu miejsca na przerwy w dostawie wody, czy zamknięcie kanalizacji i mieszkańcy wodę spuszczą sobie rano, jak pojawimy się w pracy.
RED: Ci pracownicy liczą na godne zarobki. O jakich kwotach mówimy?

ROBERT ADAMCZYK: Oczywiście nie mogę mówić o kwotach indywidualnych, ale zbiorczo... między rokiem 2022 a 2023 płace wzrosły o 14,8% przy stopie inflacji 14,4%, między 2023 a 2024 rokiem pensje wzrosły o 19,7% przy stopie inflacji równej 11,4%, zaś między 2024 a 2025 rokiem wynagrodzenia wzrosły o 11,3% przy inflacji na poziomie 3,6%. To daje na przestrzeni tych lat ok. 16,5% podwyżek ponad poziom inflacji, dzięki czemu w kieszeniach pracowników zostaje de facto więcej pieniędzy. To są oczywiście rosnące koszty, bo są to zarówno kwoty wypłacane pracownikom na konto, jak i te wpłacane do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Urzędu Skarbowego, na fundusze emerytalne i na konto związku zawodowego, czyli te pieniądze, które stanowią faktyczny koszt każdej firmy, która zatrudnia pracowników. Jestem przekonany, że jesteśmy rzetelnym pracodawcą, mam wrażenie, że tworzymy fajny, zgrany zespół ludzi, którzy myślą zarówno o swojej przyszłości w zakładzie pracy, jak i o wspólnym dobru mieszkańców gminy.
RED: Ale tak szczerze, docierają do Pana sygnały o potrzebie wyższych płac?

ROBERT ADAMCZYK: Oczywiście, i ja je rozumiem, bo każdy chce być godnie wynagradzany za swoją pracę. Dlatego przez ostatnie lata pomimo niewypracowania zysku budowaliśmy strukturę naszego planu finansowego w taki sposób, aby to pracownicy byli zawsze na pierwszym miejscu. Tylko między 2023 a 2025 rokiem zwiększyliśmy wynagrodzenie o ponad 725 tysięcy złotych brutto. To w przeliczeniu na te wspomniane 40 osób daje średnio półtora tysiąca złotych brutto miesięcznie więcej na osobę. Jako pracodawca, ale przede wszystkim jako realizator wizji Burmistrza jestem z tych decyzji dumny i myślę, że wszyscy możemy podziękować Panu Burmistrzowi za dotychczasowe wsparcie, które pozwala nam na takie ruchy. Wiem też, bo rozmawiam z pracownikami na bieżąco, że także w tym roku jest potrzeba zwiększenia wynagrodzeń. Natomiast na przestrzeni najbliższych dwóch - trzech lat spółka będzie miała przestrzeń do tego, aby pracownicy na swoich stanowiskach pracy otrzymywali wyższe pensje i wierzę w mądrość swojej załogi.
RED: Wracając do tematu komunikacji, bo wspomniał Pan, że dzisiaj podpisana została umowa w sprawie zakupu pierwszych pojazdów, czym i kiedy będą podróżować mieszkańcy Gminy Chocianów? Czy to prawda, że gmina kupuje autobusy używane z lubińskiego PKS?

ROBERT ADAMCZYK: To kłamstwo. Mieszkańców naszej gminy będą wozić nowe Fordy z salonu. Pierwsze kursy wyruszą już niebawem i specjalnie dla Czytelników portalu przygotujemy szczegółowe zestawienie, w którym poinformujemy co, jak, gdzie i kiedy. Jesteśmy w bardzo ambitnym miejscu na mapie rozwoju naszej spółki i jestem zadowolony, że wspólnie z moimi współpracownikami tworzymy historię Gminy Chocianów.
RED: W takim razie trzymamy za słowo i dziękujemy za rozmowę.

ROBERT ADAMCZYK: Dziękuję.