Mieszkańcy wspólnie z Sołtys Parchowa wkładają mnóstwo serca, czasu i wysiłku w to, aby ich miejscowość wyglądała estetycznie i przyjaźnie. Wszelkie prace upiększające, w tym sadzenie i pielęgnacja kwiatów, są wykonywane przede wszystkim dla lokalnej społeczności – po to, aby to właśnie mieszkańcom żyło się tu piękniej i przyjemniej. Wspólna troska o przestrzeń publiczną powinna być powodem do dumy, jednak po raz kolejny ten społeczny trud padł ofiarą bezmyślnego wandalizmu.
Jak widać, nie wszystkim podoba się dobra współpraca sołtysa z większością mieszkańców. Zamiast docenić i szanować inicjatywy zmieniające wieś na lepsze, ktoś decyduje się na celowe niszczenie efektów cudzego zaangażowania. Takie akty chuligaństwa to cios w lokalną solidarność i osoby, które poświęcają swój wolny czas dla wspólnego dobra. O tej przykrej sytuacji poinformowała w mediach społecznościowych sołtys wsi Parchów, Iwona Andraszak, prosząc o pomoc w znalezieniu sprawcy.
– Kolejny raz ktoś niszczy nasze kwiaty i to, o co wspólnie dbamy. Tym razem została połamana doniczka. Naprawdę szkoda, bo te miejsca mają cieszyć mieszkańców i wszystkich, którzy przez Parchów przejeżdżają – poinformowała Iwona Andraszak, Sołtys Parchowa. – Uszanujmy wspólną pracę i nasz Parchów. Jeśli ktoś widział, co się wydarzyło, proszę o informację – apeluje pani sołtys.
Przyłączamy się do apelu pani sołtys. Nie bądźmy obojętni na akty wandalizmu i niszczenie wspólnego mienia. Jeśli ktokolwiek z Państwa był świadkiem tego zdarzenia lub posiada informacje mogące pomóc w ustaleniu sprawcy, zachęcamy do kontaktu. Reagujmy stanowczo na takie sytuacje, aby jasno pokazać, że w naszej gminie nie ma przyzwolenia na bezmyślne niszczenie pracy innych. Tylko wspólnymi siłami możemy zadbać o to, by Parchów i cała nasza okolica pozostały miejscami pięknymi, przyjaznymi i bezpiecznymi dla wszystkich.