Chwytające za serce zdjęcie czterech chłopców oglądających boisko treningowe stadionu w Chocianowie ma zagrać na emocjach obserwujących i choć emocje w sporcie są ważne, to nie one ostatecznie wygrywają na boisku. Nie decydują łzawe historie piłkarzy, a twarde reguły i jednoznaczne przepisy. Twórcy profilu w mediach społecznościowych, który zaledwie 3 kwietnia zmienił swoją nazwę na "Klub Rugby Chocianów" postanowili odrzucić reguły i przepisy i zamiast w rugby, zagrać na emocjach.
Jak ustaliliśmy, Stowarzyszenie Klub Rugby Chocianów zostało zarejestrowane przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu 23 marca br., czyli 17 dni temu, zaś ich jedyne jak dotychczas pismo traktujące o potrzebie nieodpłatnego użytkowania boiska wpłynęło do tutejszego Ratusza 7 dni temu, czyli w Prima Aprilis. Urzędnicy jednak potraktowali sprawę poważnie.
Jak ustaliliśmy, Stowarzyszenie Klub Rugby Chocianów zostało zarejestrowane przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu 23 marca br., czyli 17 dni temu, zaś ich jedyne jak dotychczas pismo traktujące o potrzebie nieodpłatnego użytkowania boiska wpłynęło do tutejszego Ratusza 7 dni temu, czyli w Prima Aprilis. Urzędnicy jednak potraktowali sprawę poważnie.
- Stowarzyszenie zwróciło się do nas z wnioskiem o udostępnienie boiska bocznego znajdującego się na chocianowskim stadionie miejskim pismem z dnia 1 kwietnia. Chcielibyśmy udzielić odpowiedzi niezwłocznie, ale konstrukcja wniosku wymusza na nas konieczność sprawdzenia okoliczności zawartych w tym wniosku, szczególnie w oparciu o uzgodnienia z władzami klubu Stal Chocianów, na które powołują się wnioskodawcy - tłumaczy Krystian Wan, rzecznik prasowy Urzędu Miasta i Gminy Chocianów. - Niewykluczone, że będziemy zwracać się do wnioskodawców z prośbą o uzupełnienie wniosku, ponieważ został on napisany bardzo lakonicznie - dodaje Wan.
Faktycznie Ciekawe światło na sprawę rzucają także władze Klubu Stal Chocianów, które na wieść o tym, że ktoś z nimi coś uzgodnił, robią "wielkie oczy". Sprawę skomentował dla nas Dominik Jaskólski.
- Stowarzyszenie Rugby w Chocianowie nie uzgadniało z nami szczegółów współpracy i warunków korzystania z boiska - ucina temat Dominik Jaskólski, Prezes Stali Chocianów.
Wszystko wskazuje na to, że wpis nowej organizacji kierowany był chęcią szybkiego, emocjonalnego załatwienia sprawy. Gra na emocjach jednak nie przystoi rugbystom, którzy od najmłodszych lat powinni być przygotowywani do twardej walki. Z pewnością do tego tematu powrócimy, jak najszybciej.