W najnowszym wydaniu Informatora Gminy Chocianów redaktorzy rozmawiali z Burmistrzem Miasta i Gminy Chocianów, panem Tomaszem Kulczyńskim. Mieszkańcy naszej gminy wybrali go na ten urząd w 2018 roku i teraz po ponad 5 latach przyszedł czas na podsumowanie pierwszej kadencji.

REDAKCJA:
Dzień dobry Panie Burmistrzu, co udało się zrealizować z Pańskich obietnic złożonych mieszkańcom naszej gminy 5 lat temu?

BURMISTRZ TOMASZ KULCZYŃSKI:
Dzień dobry Panie Redaktorze, dzień dobry Czytelnikom Informatora. Przede wszystkim chciałbym podziękować za możliwość podsumowania dorobku ponad pięcioletniej pracy mojej i moich współpracowników na łamach tej gazety. Nie był to okres łatwy, bo przyćmiony światową epidemią oraz wojną za wschodnią granicą Państwa Polskiego. Mimo to rozpoczęliśmy żmudny proces realizacji obietnic wyborczych. Wśród nich, choć to tak długo już w naszej gminie działa, że mieszkańcy mogli zapomnieć, że jeszcze w poprzedniej kadencji tego nie było, bezpłatna komunikacja miejska, która wozi pasażerów po wszystkich miejscowościach naszej gminy, ale także w relacjach Polkowice – Chocianów oraz Chocianów – Lubin. Do żółtego autobusu się wsiada i za darmo dzięki rozwojowi tego pomysłu Prezydenta Lubina Pana Roberta Raczyńskiego w całym regionie można z Chocianowa dojechać nie płacąc za bilet już nawet do Ścinawy czy Prochowic, choć oczywiście z przesiadkami. Obiecaliśmy także tańsze działki budowlane i to udało się zrealizować. Z pewnością zachęciliśmy tą akcją mieszkańców regionu do zamieszkania w naszej gminie. Cieszy mnie realizacja obietnicy darmowego Internetu bezprzewodowego oraz monitoringu miejskiego, który usprawnił pracę policji i poprawił bezpieczeństwo mieszkańców. Udało nam się przygotować warunki do otwarcia żłobka, tak bardzo potrzebnego mieszkańcom. Otworzyliśmy przychodnię medyczną w Trzebnicach, aby wszyscy mogli korzystać z oferty lekarzy na zdecydowanie lepszym poziomie i udało się to zrealizować właśnie w najtrudniejszym okresie epidemii. Przywróciliśmy godność mieszkańcom Rakowa, którzy wreszcie mają bieżącą wodę w kranach. Oczywiście koniecznie trzeba wspomnieć o obietnicy pozyskiwania i efektywnego wykorzystania funduszy unijnych oraz krajowych. Gmina Chocianów otrzymała tak ogromny zastrzyk gotówki, jak jeszcze nigdy w 50-letniej historii naszego samorządu. Cieszę się, że dzięki współpracy pozyskaliśmy pieniądze na remont i budowę ulic i dróg, na wymianę oświetlenia w całej gminie, na rewitalizację budynków użyteczności publicznej, ale także na projekty kanalizacji, co również rozpoczęliśmy i dziś wiemy już, że także te zadania są w zasięgu naszych możliwości finansowych. Oprócz tego w poszczególnych okręgach wyborczych osobiście obiecywałem w rozmowach z mieszkańcami, place zabaw, skate-park, siłownie plenerowe, społeczną lodówkę, parki kieszonkowe, park dla psów, i wiele innych drobnych inwestycji, na które mieszkańcy czekali od lat. Ale oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie wykorzystał sytuacji, w której do pozyskania były pieniądze na inwestycje, które wśród moich pierwotnych obietnic się nie znalazły, ale była szansa na ich realizację. Mam tu na myśli przede wszystkim ścieżkę rowerową, która połączyła Chocianów, Chocianowiec, Trzebnice, Brunów i Szklary Dolne z Lubinem, ale także transport kolejowy, z którego chocianowianie wykluczeni byli przez ponad 20 lat. Moje częste wizyty w Kolejach Dolnośląskich, w Urzędzie Marszałkowskim, wśród polityków naszego regionu przyczyniły się do tego, że z jednej strony ci politycy mają mnie już pewnie serdecznie dość (śmiech – przyp. red.), bo ciągle ten Kulczyński gdzieś jeździ i o coś prosi, żeby tam w tym Chocianowie zrobić, albo na coś dać pieniądze, ale z drugiej strony mieszkańcy mogą korzystać teraz z tych pieniędzy, które realnie wyszły na ulice i usprawniły ich życie.
No dobrze, wymienił Pan szereg zrealizowanych inwestycji, ale są przecież również obszary, w których nie udało się dotrzymać obietnicy. Co z podatkiem od nieruchomości?

Tak, to prawda. Tego postulatu niestety nie udało się zrealizować. Przyznam szczerze, że zaskoczyło nas kilka czynników, o których już wspomniałem. Są to epidemia COVID-19 oraz wojna za naszą wschodnią granicą. Oba te czynniki spowodowały wiele globalnych turbulencji, wiele firm nagle zaczęło rozważać zawieszenie, a nawet zamknięcie działalności. Wielu przedsiębiorców borykało się z zerwanymi łańcuchami dostaw. Z kolei samorządy w obliczu tych zdarzeń również nie wiedziały czego się spodziewać. Musieliśmy zrewidować nasz budżet i przeanalizować nasze możliwości finansowe. Z jednej strony trzeba było zamykać poszczególne gałęzie, a z drugiej Unia Europejska debatowała nad pomysłami nad naprawą sytuacji gospodarczej. My również się z tymi zagadnieniami borykaliśmy i w obliczu otwarcia funduszy finansowych, które dawały szansę na rekordowe środki pozyskane do budżetu naszej gminy musieliśmy zapewnić stałe finansowanie tych ułamkowych części inwestycji. Bez tego niemożliwe byłoby pozyskanie tych dotacji i docelowo realizacja tych wielkich inwestycji, o których wspomniałem. Dlatego realnie patrząc na sprawy finansowe, nie mogliśmy sobie pozwolić na takie wykluczenie, na kolejne lata niezrealizowanych ważnych dla mieszkańców inwestycji i zdecydowaliśmy się nie likwidować tego podatku, aby nie zachwiać naszym budżetem, aby jego stabilność pozwoliła nam go realizować. Warte podkreślenia jest to, że przez te pięć lat chyba jako jedyna gmina nie podnieśliśmy tego podatku ani o grosz, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to trudny czas dla mieszkańców i zdecydowaliśmy się te lokalne obciążenia fiskalne utrzymać na tym samym poziomie, a de facto je zmniejszać, bo kiedy wszystko z jednej strony drożeje i mamy inflację, a z drugiej strony ludzie zarabiają coraz więcej, to tak naprawdę ten podatek był coraz mniejszym obciążeniem dla domowych budżetów.
Skoro tak wiele udało się zrealizować, to co jeszcze przed nami?

Panie Redaktorze, przed nami kolejne 5 lat ciężkiej pracy. Rozpoczęliśmy już kanalizowanie gminy, przede wszystkim trzeba było zacząć od zaprojektowania tego zadania, bo bez projektów nie da się obecnie zrealizować żadnej inwestycji. Potem przyszedł czas na pozyskiwanie środków zewnętrznych i wreszcie będzie czas na faktyczną budowę, która też nie kończy procesu inwestycyjnego. Potem trzeba jeszcze te projekty i dofinansowania rozliczyć, czy to wszystko udało się zrealizować zgodnie z przepisami. Część tych czynności już za nami, a część jeszcze przed nami. Myślę, że to jest najważniejsze obecnie dla mieszkańców, bowiem te postulaty pojawiały się najczęściej w moich rozmowach z nimi. Ale to nie wszystko. Mamy w planach budowę obwodnicy miejskiej od ulicy Wesołej do Głogowskiej, która pozwoli odciążyć ruch na ulicy Kolejowej, tak ostatnimi czasy obleganej przez wszystkich, którzy chcą dostać się na pociąg. W tamtym obszarze konieczna jest również rewitalizacja budynku dworca w Chocianowie. Mamy w planach także przebudowę stadionu miejskiego, który dopiero w mojej pierwszej kadencji stał się obiektem faktycznie gminnym – wcześniej był w rękach prywatnych. Wiemy, jak ważna jest budowa i remont dróg, chodników i parkingów w naszej gminie, m.in. po to właśnie zakupiliśmy sprzęt do naprawy dróg, aby robić to taniej, bo własnymi pracownikami. Mogę obiecać, że nie poprzestanę w swoich staraniach odnośnie rozwoju kolei i rozbudowy ścieżek rowerowych. Są to dla mnie inwestycje o tyle ważne, że otwierają naszą gminę na świat, na turystów, a przecież mamy wspaniałe obszary, w których moim zdaniem warto przebywać, odpoczywać i zwiedzać. Obiecałem mieszkańcom także Rodzinne Centrum Rozrywki, gdzie wreszcie będzie można wybrać się ze swoimi pociechami na kręgle, bilard, do sali gier i zabaw w Chocianowie, nie trzeba będzie jeździć do sąsiednich miast.
Co w takim razie musi się wydarzyć, aby mógł Pan realizować te pomysły?

Przede wszystkim mieszkańcy muszą iść na wybory samorządowe 7 kwietnia, żeby jednoznacznie pokazać czego chcą. Czy popierają te kierunki rozwoju i zmian, które zainicjowaliśmy w 2018 roku. Czy chcą kontynuacji tych zmian i czy chcą więcej inwestycji. Wybory są po to, aby wskazać kierunki rozwoju naszej małej ojczyzny, ale także aby spełnić nasz obywatelski obowiązek, naszą patriotyczną powinność. W tych wyborach będziemy przecież wybierać także naszych reprezentantów nie tylko na urząd Burmistrza czy do Rady Miejskiej, ale także do Rady Powiatu i do Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Tam również przez kolejne 5 lat będą zapadać decyzje o Gminie Chocianów. Powiat ma na naszym terenie swoją szkołę, w której uczą się nasi młodzi mieszkańcy, ma drogi, które wymagają inwestycji, ma w swoich zadaniach służbę zdrowia i międzygminną komunikację. O tym wszystkim decyzje będą zapadały przez kolejne 5 lat i Chocianów również tam wybiera swoich przedstawicieli. Mieszkańcy muszą wziąć udział w tych wyborach, aby wzmocnić mandat swoich reprezentantów, radnych Rady Powiatu. Nie inaczej będzie także w Sejmiku Dolnośląskim, tam również zapadać będą decyzje o znaczeniu strategicznym. To właśnie tamto gremium odpowiada za rozwój takich obszarów, jak kolej czy trasy rowerowe, które w kończącej się kadencji udało się skutecznie zrealizować, ale przecież jeszcze nie skończyliśmy. Chcemy dalej rozwijać turystykę kolejową i rowerową i musimy również czynnie wziąć udział w wyborach do Sejmiku.
Wspomniał Pan o Radzie Powiatu Polkowickiego. Jak podsumowałby Pan współpracę z dotychczasowymi radnymi Rady Powiatu wybranymi z Gminy Chocianów?

Panie Redaktorze, Szanowni Państwo. Myślę, że oceniając całokształt tej współpracy ostatecznie bilans jest pozytywny. Oczywiście wobec różnych radnych, którzy pracują w różnych komisjach, mają różne stanowiska w tej radzie czy w Zarządzie Powiatu, ma się inne oczekiwania. Ja bardzo sobie ceniłem współpracę z radną Marceliną Falkiewicz, która cały czas dopytywała co jeszcze można zrobić dla Chocianowa, jak zapatrujemy się jako samorząd na różne rozwiązania oferowane przez Powiat i te pomysły i projekty realizowała na miarę swoich możliwości w tej radzie, za co już teraz bardzo jej dziękuję. Nie da się oczywiście nie wspomnieć o dwójce radnych z prezydium Rady Powiatu, Wiceprzewodniczącej Mariannie Kowalskiej i Przewodniczącym Henryku Czekajło. Oboje również zabiegali o interesy naszej gminy, pamiętając oczywiście o zobowiązaniach złożonych wobec swoich wyborców. Tak samo zresztą członek Zarządu Powiatu Polkowickiego, Franciszek Skibicki, który również referował mi o swoich ustaleniach, o swoich zabiegach i wnioskach składanych na zarządzie, aby wiele z tych inwestycji realizowanych przez Powiat Polkowicki również było realizowanych w Chocianowie. Myślę, że każdy indywidualnie może stanąć przed swoimi wyborcami z podniesioną głową i patrzeć im prosto w oczy, bo wspólnymi siłami udało się wiele zdziałać. Wiem, że część z nich będzie teraz ubiegać się o reelekcję, z tej czwórki z naszego okręgu wyborczego, czyli z Gminy Chocianów startować będą pan Czekajło, jak i pan Skibicki. Myślę, że nie zdradzę jakiejś tajemnicy, a bardziej w ramach ciekawostki, rozmawiałem ostatnio z Franciszkiem Skibickim i pytałem go, gdzie są Twoje banery, na co odpowiedział, że on już rozpoznawalność ma na takim poziomie, że te pieniądze zamiast na banery to wolał przekazać na Chocianowskie Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Dorosłym Specjalnej Troski. Piękny gest, godny pochwały. Ale oczywiście także inni kandydaci z naszej gminy startują do Rady Powiatu. Mieszkańcy z pewnością wiedzą, z kim dobrze mi się współpracowało przez ostatnie 5 lat, nie sposób nie wspomnieć tutaj o Elżbiecie Kowalczuk, która od 30 lat pracuje na rzecz naszej gminy, obecnie w ramach powierzonych jej funkcji kierownika referatu Gospodarki Komunalnej, zna problemy mieszkańców i zawsze w rozmowach ze mną występuje w ich interesie. Warto wspomnieć o Marii Kuzemczak, która wyśmienicie realizuje zadania w ramach jednostki pomocniczej gminy, jako Sołtys Trzmielowa, a także o oficerze Państwowej Straży Pożarnej Piotrze Wandyczu, który od lat niesie pomoc mieszkańcom, a w kończącej się właśnie kadencji pełnił funkcję Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej. Wybór jest prosty, dlatego głosujmy według sumienia na tych, którzy współpracują, którzy chcą nadal rozwijać i zmieniać naszą gminę na lepsze oraz do których nam najbliżej. Ja przede wszystkim zachęcam do tego, aby udać się 7 kwietnia na wybory samorządowe. Im nas więcej na wybory pójdzie, tym silniejsze będą mandaty radnych, których wybierzemy.
Rozumiem, że Pańska ocena współpracy z Województwem Dolnośląskim również będzie pozytywna?

Nie da się ukryć, że w tej kadencji radni Sejmiku i przede wszystkim Zarząd Województwa Dolnośląskiego patrzył na Chocianów z wielką sympatią. Świadczą o tym decyzje o zlokalizowaniu Chocianowa na Miedzianej Trasie Cyklostrady Dolnośląskiej, dzięki czemu już teraz możemy jeździć rowerem z Chocianowa do Lubina, ale przede wszystkim, i to podkreślam za każdym razem, decyzja o przywróceniu Chocianowa na kolejową mapę Polski. Bez tej współpracy z Panem Marszałkiem Tymoteuszem Myrdą to nie byłoby możliwe i cieszę się, że jest on takim ambasadorem chocianowskich spraw tam na arenie wojewódzkiej, chociaż nie ukrywam, że w tych wyborach również będzie można zagłosować na mieszkankę naszej gminy, którą znam osobiście, również z ciężkiej pracy dla mieszkańców, panią Agatę Wesołowską, która również z całą pewnością może być takim głosem na arenie Sejmiku wprost z Chocianowa. Oczywiście wszystko w rękach wyborców, wszystkich uprawnionych do głosowania. Ja jeszcze raz zachęcam do wzięcia udziału w tym święcie demokracji, jakim są wybory samorządowe, 7 kwietnia.