Trudna sytuacja ekonomiczna doskwiera rolnikom w całej Europie. W ostatnich tygodniach coraz częściej pojawiają się także protesty polskich rolników, którzy wybrali jednak dużo łagodniejszą formę niż rolnicy we Francji czy Belgii. Jeden z nich trwa obecnie na polskich drogach. Jak się dowiedzieliśmy w Krzywej protestuje radny Artur Wandycz.

Na drodze krajowej nr 94 między Chojnowem a Bolesławcem (przed zjazdem na A4) w miejscowości Krzywa protestują rolnicy z naszego regionu. Wśród nich chocianowski radny Artur Wandycz, który zamieścił w mediach społecznościowych nagranie ukazujące przebieg protestu.

(dalsza część artykułu pod nagraniem)

W związku z publikacją nagrania postanowiliśmy się skontaktować z radnym z Chocianowca, Arturem Wandyczem.

- Nie chcemy być uciążliwi, ale chcemy pokazać, że obecna sytuacja może doprowadzić polskie rolnictwo na skraj bankructwa, a my się z tym nie zgadzamy. Nie ma naszej zgody na rujnowanie polskiej gospodarki, nie ma zgody na niekontrolowane zalewanie naszego rynku produktami z Ukrainy - komentuje Artur Wandycz, uczestnik protestu. - Od wybuchu wojny na Ukrainie jako Polacy pomagamy i pokazaliśmy naprawdę ogromne serca, ale wszystko musi odbywać się w zgodzie z naszym interesem, ta pomoc musi być dobrowolna, nie może być tak, że Unia Europejska będzie decydować za nas. Jak tak dalej pójdzie, to nasze towary będą nieopłacalne, a my będziemy musieli pozamykać nasze gospodarstwa i będziemy skazani na żywność z importu, nieznanej, często wątpliwej jakości, dlatego ostrzegamy i stąd nasza akcja protestacyjna - tłumaczy Wandycz.
Dzisiejszy protest rolników odbywa się na drogach w całej Polsce. Na mapie protestów rolniczych (kliknij link) NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" na bieżąco aktualizuje drogowe blokady.